Wydarzenia branżowe
| po | wt | śr | cz | pi | so | ni | |
|---|---|---|---|---|---|---|---|
| 18 | 30 | 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 |
| 19 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 |
| 20 | 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 |
| 21 | 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 |
| 22 | 28 | 29 | 30 | 31 | 1 | 2 | 3 |
<script language="javascript1.2" type="text/javascript">
//
document.write('<scr'+'ipt src="http://my.adocean.pl/_'+(new Date()).getTime()+'/ad.js?id=nwVLm1lamBqjoH3shcYf.XRJj36CXQ_oLzxBkFHFvpD.27" language="javascript"></scr'+'ipt>');
//]]>
</script>
Opinie użytkowników | ||
PAK Serwis/Merlo/Tona - Nieocenione w energetyceO tym, iż urządzenia teleskopowe Merlo, których wyłącznym dystrybutorem na rynku polskim jest firma Tona z Piekar Śląskich, stanowią znakomitą odpowiedź na zmieniające się wymagania branży budowlanej, najlepiej przekonuje rosnąca popularność ładowarek teleskopowych z serii Roto. Uniwersalny sprzęt jest niezastąpiony również w innych segmentach gospodarki, co pokazuje przykład związanej z sektorem energetycznym konińskiej spółki PAK Serwis, gdzie z powodzeniem pracują 4 ładowarki Merlo – Roto 45.21 i Panoramic 38.12. Działające od 1999 r. Przedsiębiorstwo Remontowe PAK Serwis wchodzi w skład grupy kapitałowej ZE PAK, co siłą rzeczy determinuje podstawowy przedmiot działalności spółki, związany z potwierdzonym certyfikatem ISO 9001:2000 świadczeniem usług w zakresie energetyki i ciepłownictwa, a także konstrukcji stalowych, prac warsztatowych, budownictwa przemysłowego i ogólnego oraz prac montażowych i demontażowych. PAK Serwis specjalizuje się zwłaszcza w pracach remontowych, modernizacji i serwisie urządzeń energetycznych: kotła, turbiny wraz z urządzeniami pomocniczymi, urządzeń cieplno-technicznych oraz kompleksowego wykonawstwa prac budowlanych. Posiada także odpowiednie uprawnienia i środki produkcyjne pozwalające samodzielnie realizować większość niezbędnych prac, jak również doświadczoną kadrę inżynieryjno-techniczną oraz wysoko wykwalifikowanych pracowników produkcyjnych. Jest to także możliwe, gdyż w rozbudowanej strukturze organizacyjnej firmy ważną rolę odgrywa Dział Transportu i Sprzętu, odpowiedzialny za zaspokojenie wszelkich potrzeb związanych z parkiem maszynowym. Na stanie konińskiej spółki jest zatem pokaźna liczba sprzętu ciężkiego, wśród których znajdują się np. dźwigi, koparki, koparko-ładowarki czy ładowarki, umożliwiające prowadzenie prac na wysokościach. - W skład parku maszynowego wchodzi np. 5 dźwigów, w tym dwa zakupione w 2009 r. – 50- i 25-tonowy. Obok nich nadal jeszcze pracują 16-tonowe maszyny znanej przed laty marki Polan, pochodzące jeszcze z lat 80. Od kilku lat zastępujemy jednak najbardziej wysłużone maszyny, głównie wielofunkcyjnymi ładowarkami – mówi Paweł Substelny z Działu Transportu i Sprzętu spółki PAK Serwis.
Zamiast dźwigu
Wybór padł na markę Merlo, a pierwszą włoską maszyną, która w 2008 r. trafiła do Konina, była ładowarka P 38.12. Niedługo później rodzina Merlo stała się liczniejsza – kolejnymi maszynami okazały się 3 ładowarki obrotowe Roto 45.21. – Argumentem za takim wyborem było połączenie koncepcji trzech maszyn w jednej - podnośnika teleskopowego, lekkiego dźwigu mobilnego i platformy roboczej do prac na wysokości. Poza tym naszym celem było ujednolicenie sprzętu. Wszystko ze względu na lepszą dostępność części, co zapewnia nam dział zaopatrzenia czy znajomość budowy maszyn przez mechaników. Nie do przecenienia jest także możliwość obserwacji zachowań wynikających ze zdarzających się awarii, co pozwala odpowiednio się przygotować w razie takich samych problemów – przekonuje Paweł Substelny.
Włoskie maszyny zaangażowane są do najważniejszych zadań realizowanych przez PAK Serwis – w elektrowniach w Adamowie i Bełchatowie oraz niemieckim Hamm. Jedna z nich na stałe znajduje się w siedzibie firmy, obsługując Elektrownie Pątnów i Konin. Sprzęt Merlo wykorzystywany jest do wielu prac. Jest to możliwe dzięki wyposażeniu użytkowanych przez PAK Serwis maszyn w najbogatszą opcję wyposażenia – np. ładowarek 45.21 w podest roboczy, wciągarkę, sterowanie za pośrednictwem pilota prosto z kosza, zawieszki dodatkowe, haki czy widły. – Nieco mniejsze możliwości oferuje model 38.12, w którym ze względu na ograniczenia konstrukcyjne nie ma możliwości dodatkowego uzbrojenia w podest roboczy. Był to jednak nasz świadomy zakup, choć teraz na pewno takie wyposażenie by się przydało. Na pewno bardzo cenny byłby również znacznie większy udźwig – w przypadku PAK Serwis nawet 10 t nie byłoby na wyrost – przekonuje specjalista Działu Transportu i Sprzętu. Wśród zalet ładowarki 38.12, o udźwigu maksymalnym 3,8 t i wysokości podnoszenia 11,6 m, napędzanej silnikiem o mocy 64 kW/86 KM, są kompaktowe, niewielkie wymiary, największy spośród oferowanych na rynku maszyn prześwit i brak obciążnika za tylną osią, co przekłada się na lepszą manewrowość. Doskonała manewrowość wynika oczywiście przede wszystkim z możliwości skręcania wszystkich kół: w tę samą i w przeciwne strony. Inną charakterystyczną cechą jest wzdłużne usytuowanie silnika z boku maszyny, naprzeciwko kabiny, zapewniające doskonałą widoczność z miejsca operatora we wszystkich kierunkach, a także hydrauliczna blokada przystawek roboczych ramienia ładowarki obsługiwana z kabiny, znacznie ułatwiająca pracę i podnosząca wydajność.
Z kolei uniwersalny model 45.21 o udźwigu maksymalnym 4,5 t i wysokości podnoszenia do 20,8 m, napędzany jest sześciocylindrowym silnikiem Deutz o niskiej emisji spalin i mocy 107 kW/145 KM. Ładowarka wyposażona jest w napęd hydrostatyczny, umożliwiający bezstopniową zmianę prędkości od zatrzymania do wartości maksymalnej – 40 km/h, a także napęd 4 x 4 (4 skrętne koła w 3 trybach jazdy), co sprawia, że jest to maszyna doskonale radząca sobie nawet w ciężkim, nieutwardzonym terenie, z którym ma do czynienia np. na terenie Elektrowni Konin. Dużym atutem maszyny jest także wyjątkowa stabilność, co jest szczególnie cenne ze względu na fakt, iż najczęściej ładowarki Merlo pracują „na maksa”, głównie pod względem udźwigu maszyny. Niewątpliwym atutem maszyny jest także komfortowa kabina operatora (ROPS/FOPS) z zapewniającym bezproblemowe operowanie teleskopowym ramieniem dżojstikiem elektromechanicznym „5x1” z obsługą dodatkowych funkcji.
Bez usterek
W dotychczasowej eksploatacji włoski sprzęt szczęśliwie omijały poważniejsze awarie (najstarsze z tych urządzeń przepracowało już około 3 tys. mth). – Sprzęt jest wciąż sprawny, dlatego też wysiłek mechaników ogranicza się praktycznie tylko do standardowych przeglądów przewidywanych przez producenta. Każda maszyna ma swój dziennik obsługi, z którego wynika częstotliwość przeglądów, wykonywanych co 250, a później 500 mth – dodaje Paweł Substelny. O niewielkiej skali problemów ze sprzętem najlepiej świadczy fakt, iż do najpoważniejszych z nich należą - niewielki wyciek na jednym z czujników w modelu 45.21, który jednak został niezwłocznie usunięty, wymiana ogumienia czy nieznaczne zadrapania lakieru.
W PAK Serwis są zadowoleni z serwisu gwarancyjnego świadczonego przez firmę Tona, choć nieco doskwiera sama procedura uruchamiająca pracę mechaników. – Ma to nieco biurokratyczny charakter, ale przy tak dużej firmie nie możemy nic zrobić bez stosownego zlecenia podpisanego przez upoważnioną osobę, co czasem opóźnia wykonanie pracy nawet o kilka dni. W przypadku przeglądów nie stanowi to jednak większego problemu, bo istnieje pewna tolerancja dotycząca przebiegu maszyn. Poza tym z reguły zgłaszamy potrzeby w tym zakresie z pewnym wyprzedzeniem – utyskuje specjalista Działu Transportu i Sprzętu. Z kolei, po zakończeniu trwającej 18 miesięcy gwarancji do akcji wkraczają mechanicy PAK Serwis. - Zdarzają się jakieś drobne usterki, jak np. pęknięcie węża i do tego typu czynności nie miałoby sensu ściąganie serwisu, po to tylko, aby odkręcił i wymienił wąż. Jeśli jednak zdarzyłaby się poważniejsza awaria, to wtedy trzeba się dobrze zastanowić, czy jesteśmy w stanie ją usunąć własnymi siłami – wyjaśnia Paweł Substelny.
Pracy nie zabraknie
A bezawaryjna praca jest szczególnie w cenie, zważywszy, iż np. Roto 45.21 stacjonująca w bazie PAK Serwis wykorzystywana jest praktycznie na okrągło. – Każdego dnia kierownicy projektów zgłaszają zapotrzebowanie na daną maszynę, co stanowi podstawę do sporządzenia specjalnego grafika. Zwykle jest on bardzo napięty – tłumaczy pracownik Działu Transportu i Sprzętu. - Generalnie za każdą maszynę odpowiada jedna, konkretna osoba, choć w przypadku skumulowania w jednym czasie szeregu prac, odchodzimy od tego standardu. Na przykład podczas budowy bloku nr 5 maszyna pracowała praktycznie przez 24 h na dobę, co oznaczało konieczność rozdzielenia pracy pomiędzy dwóch operatorów. Nie ma z tym jednak problemów, gdyż zatrudniamy dużo osób ze stosownymi uprawnieniami – mówi Paweł Substelny.
Przy tak dobrych recenzjach wystawianych przez użytkownika można spodziewać się kolejnych zakupów realizowanych w firmie z Piekar Śląskich. Póki co nie będą to jednak kolejne ładowarki Merlo, ale osprzęt dodatkowy, rozszerzający możliwości działania modelu 38.12. - W najbliższych dniach pracująca w nieodległym Adamowie ładowarka zostanie wyposażona we wciągarkę, która pozwoli w części zadań zastąpić dźwig. Wszechstronna maszyna będzie wykorzystywana również jako wózek widłowy czy urządzenie do transportu – kończy Paweł Substelny. |





Działające od 1999 r. Przedsiębiorstwo Remontowe PAK Serwis wchodzi w skład grupy kapitałowej ZE PAK, co siłą rzeczy determinuje podstawowy przedmiot działalności spółki, związany z potwierdzonym certyfikatem ISO 9001:2000 świadczeniem usług w zakresie energetyki i ciepłownictwa, a także konstrukcji stalowych, prac warsztatowych, budownictwa przemysłowego i ogólnego oraz prac montażowych i demontażowych. PAK Serwis specjalizuje się zwłaszcza w pracach remontowych, modernizacji i serwisie urządzeń energetycznych: kotła, turbiny wraz z urządzeniami pomocniczymi, urządzeń cieplno-technicznych oraz kompleksowego wykonawstwa prac budowlanych. Posiada także odpowiednie uprawnienia i środki produkcyjne pozwalające samodzielnie realizować większość niezbędnych prac, jak również doświadczoną kadrę inżynieryjno-techniczną oraz wysoko wykwalifikowanych pracowników produkcyjnych. Jest to także możliwe, gdyż w rozbudowanej strukturze organizacyjnej firmy ważną rolę odgrywa Dział Transportu i Sprzętu, odpowiedzialny za zaspokojenie wszelkich potrzeb związanych z parkiem maszynowym. Na stanie konińskiej spółki jest zatem pokaźna liczba sprzętu ciężkiego, wśród których znajdują się np. dźwigi, koparki, koparko-ładowarki czy ładowarki, umożliwiające prowadzenie prac na wysokościach. - W skład parku maszynowego wchodzi np. 5 dźwigów, w tym dwa zakupione w 2009 r. – 50- i 25-tonowy. Obok nich nadal jeszcze pracują 16-tonowe maszyny znanej przed laty marki Polan, pochodzące jeszcze z lat 80. Od kilku lat zastępujemy jednak najbardziej wysłużone maszyny, głównie wielofunkcyjnymi ładowarkami – mówi Paweł Substelny z Działu Transportu i Sprzętu spółki PAK Serwis.
Zamiast dźwigu
Wybór padł na markę Merlo, a pierwszą włoską maszyną, która w 2008 r. trafiła do Konina, była ładowarka P 38.12. Niedługo później rodzina Merlo stała się liczniejsza – kolejnymi maszynami okazały się 3 ładowarki obrotowe Roto 45.21. – Argumentem za takim wyborem było połączenie koncepcji trzech maszyn w jednej - podnośnika teleskopowego, lekkiego dźwigu mobilnego i platformy roboczej do prac na wysokości. Poza tym naszym celem było ujednolicenie sprzętu. Wszystko ze względu na lepszą dostępność części, co zapewnia nam dział zaopatrzenia czy znajomość budowy maszyn przez mechaników. Nie do przecenienia jest także możliwość obserwacji zachowań wynikających ze zdarzających się awarii, co pozwala odpowiednio się przygotować w razie takich samych problemów – przekonuje Paweł Substelny.
Włoskie maszyny zaangażowane są do najważniejszych zadań realizowanych przez PAK Serwis – w elektrowniach w Adamowie i Bełchatowie oraz niemieckim Hamm. Jedna z nich na stałe znajduje się w siedzibie firmy, obsługując Elektrownie Pątnów i Konin. Sprzęt Merlo wykorzystywany jest do wielu prac. Jest to możliwe dzięki wyposażeniu użytkowanych przez PAK Serwis maszyn w najbogatszą opcję wyposażenia – np. ładowarek 45.21 w podest roboczy, wciągarkę, sterowanie za pośrednictwem pilota prosto z kosza, zawieszki dodatkowe, haki czy widły. – Nieco mniejsze możliwości oferuje model 38.12, w którym ze względu na ograniczenia konstrukcyjne nie ma możliwości dodatkowego uzbrojenia w podest roboczy. Był to jednak nasz świadomy zakup, choć teraz na pewno takie wyposażenie by się przydało. Na pewno bardzo cenny byłby również znacznie większy udźwig – w przypadku PAK Serwis nawet 10 t nie byłoby na wyrost – przekonuje specjalista Działu Transportu i Sprzętu. Wśród zalet ładowarki 38.12, o udźwigu maksymalnym 3,8 t i wysokości podnoszenia 11,6 m, napędzanej silnikiem o mocy 64 kW/86 KM, są kompaktowe, niewielkie wymiary, największy spośród oferowanych na rynku maszyn prześwit i brak obciążnika za tylną osią, co przekłada się na lepszą manewrowość. Doskonała manewrowość wynika oczywiście przede wszystkim z możliwości skręcania wszystkich kół: w tę samą i w przeciwne strony. Inną charakterystyczną cechą jest wzdłużne usytuowanie silnika z boku maszyny, naprzeciwko kabiny, zapewniające doskonałą widoczność z miejsca operatora we wszystkich kierunkach, a także hydrauliczna blokada przystawek roboczych ramienia ładowarki obsługiwana z kabiny, znacznie ułatwiająca pracę i podnosząca wydajność.
Z kolei uniwersalny model 45.21 o udźwigu maksymalnym 4,5 t i wysokości podnoszenia do 20,8 m, napędzany jest sześciocylindrowym silnikiem Deutz o niskiej emisji spalin i mocy 107 kW/145 KM. Ładowarka wyposażona jest w napęd hydrostatyczny, umożliwiający bezstopniową zmianę prędkości od zatrzymania do wartości maksymalnej – 40 km/h, a także napęd 4 x 4 (4 skrętne koła w 3 trybach jazdy), co sprawia, że jest to maszyna doskonale radząca sobie nawet w ciężkim, nieutwardzonym terenie, z którym ma do czynienia np. na terenie Elektrowni Konin. Dużym atutem maszyny jest także wyjątkowa stabilność, co jest szczególnie cenne ze względu na fakt, iż najczęściej ładowarki Merlo pracują „na maksa”, głównie pod względem udźwigu maszyny. Niewątpliwym atutem maszyny jest także komfortowa kabina operatora (ROPS/FOPS) z zapewniającym bezproblemowe operowanie teleskopowym ramieniem dżojstikiem elektromechanicznym „5x1” z obsługą dodatkowych funkcji.
Bez usterek
W dotychczasowej eksploatacji włoski sprzęt szczęśliwie omijały poważniejsze awarie (najstarsze z tych urządzeń przepracowało już około 3 tys. mth). – Sprzęt jest wciąż sprawny, dlatego też wysiłek mechaników ogranicza się praktycznie tylko do standardowych przeglądów przewidywanych przez producenta. Każda maszyna ma swój dziennik obsługi, z którego wynika częstotliwość przeglądów, wykonywanych co 250, a później 500 mth – dodaje Paweł Substelny. O niewielkiej skali problemów ze sprzętem najlepiej świadczy fakt, iż do najpoważniejszych z nich należą - niewielki wyciek na jednym z czujników w modelu 45.21, który jednak został niezwłocznie usunięty, wymiana ogumienia czy nieznaczne zadrapania lakieru.
W PAK Serwis są zadowoleni z serwisu gwarancyjnego świadczonego przez firmę Tona, choć nieco doskwiera sama procedura uruchamiająca pracę mechaników. – Ma to nieco biurokratyczny charakter, ale przy tak dużej firmie nie możemy nic zrobić bez stosownego zlecenia podpisanego przez upoważnioną osobę, co czasem opóźnia wykonanie pracy nawet o kilka dni. W przypadku przeglądów nie stanowi to jednak większego problemu, bo istnieje pewna tolerancja dotycząca przebiegu maszyn. Poza tym z reguły zgłaszamy potrzeby w tym zakresie z pewnym wyprzedzeniem – utyskuje specjalista Działu Transportu i Sprzętu. Z kolei, po zakończeniu trwającej 18 miesięcy gwarancji do akcji wkraczają mechanicy PAK Serwis. - Zdarzają się jakieś drobne usterki, jak np. pęknięcie węża i do tego typu czynności nie miałoby sensu ściąganie serwisu, po to tylko, aby odkręcił i wymienił wąż. Jeśli jednak zdarzyłaby się poważniejsza awaria, to wtedy trzeba się dobrze zastanowić, czy jesteśmy w stanie ją usunąć własnymi siłami – wyjaśnia Paweł Substelny.
Pracy nie zabraknie
A bezawaryjna praca jest szczególnie w cenie, zważywszy, iż np. Roto 45.21 stacjonująca w bazie PAK Serwis wykorzystywana jest praktycznie na okrągło. – Każdego dnia kierownicy projektów zgłaszają zapotrzebowanie na daną maszynę, co stanowi podstawę do sporządzenia specjalnego grafika. Zwykle jest on bardzo napięty – tłumaczy pracownik Działu Transportu i Sprzętu. - Generalnie za każdą maszynę odpowiada jedna, konkretna osoba, choć w przypadku skumulowania w jednym czasie szeregu prac, odchodzimy od tego standardu. Na przykład podczas budowy bloku nr 5 maszyna pracowała praktycznie przez 24 h na dobę, co oznaczało konieczność rozdzielenia pracy pomiędzy dwóch operatorów. Nie ma z tym jednak problemów, gdyż zatrudniamy dużo osób ze stosownymi uprawnieniami – mówi Paweł Substelny.
Przy tak dobrych recenzjach wystawianych przez użytkownika można spodziewać się kolejnych zakupów realizowanych w firmie z Piekar Śląskich. Póki co nie będą to jednak kolejne ładowarki Merlo, ale osprzęt dodatkowy, rozszerzający możliwości działania modelu 38.12. - W najbliższych dniach pracująca w nieodległym Adamowie ładowarka zostanie wyposażona we wciągarkę, która pozwoli w części zadań zastąpić dźwig. Wszechstronna maszyna będzie wykorzystywana również jako wózek widłowy czy urządzenie do transportu – kończy Paweł Substelny.
